Pierwszy halowy turniej rocznika 2009, VICTORIA CUP.
DATA: 14.01.2017 (sobota)
KADRA:
BĄK Bruno
TRZOSEK Mateusz
SUCHOROWSKI Miłosz
ZALEWSKI Mateusz
TKACZYK Tomek
SZLACHETKA Marek
GASPERSKI Tomek
ŻACH Maks
URBANIAK Maciek
PUDŁO Kacper
WYNIKI:
Victoria Zerzeń 0-0 KS LAS
Wicher II Kobyłka 1-0 KS LAS
FC Komorów 0-1 KS LAS (bramka: Bruno Bąk)
AP Młody Orlik 1-1 KS LAS (bramka: Mateusz Trzosek)
KONKURS ŻONGLERKI: reprezentujący naszą drużynę w konkursie żonglerki Maks Żach zajął drugie miejsce spośród zawodników wszystkich drużyn!
Jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza, piłkarsko, drużyna na tym turnieju! Jako jedna z niewielu drużyn graliśmy w „piłkę” tworząc mnóstwo fantastycznych okazji do strzelenia bramek (organizatorzy po meczu z Wichrem stwierdzili, że nasi przeciwnicy zaczarowali bramkę w tym meczu). Stworzyliśmy sobie niewiarygodną ilość sytuacji bramkowych, pod wrażeniem których byli nie tylko rodzice i trener, ale również organizatorzy i inni obserwatorzy turnieju. Nie zabrakło wielu emocji, wielu strzałów i rozegranych z dojrzałością piłkarską akcji. Zabrakło przede wszystkim szczęścia i doświadczenia, które z pewnością chłopcy nabiorą na najbliższych turniejach i sparingach. Brawa dla rodziców za kulturalny doping (gdyby wybierali najlepszych kibiców wśród rodziców, na sto procent zajęlibyśmy pierwsze miejsce w takiej klasyfikacji).
Zawodnicy z dnia na dzień wyraźnie poprawiają swoją koncentrację, panowanie nad piłką i mądrość w rozgrywaniu akcji, brawo dla całej drużyny!
W sobotę 3.12 braliśmy udział w charytatywnym turnieju mikołajkowym „Gramy dla dzieciaków” w Karczewie. Był to turniej dla zawodników urodzonych w 2005 roku, a nasza drużyna, co jest warte podkreślenia, w połowie składała się z zawodników 2006 rocznika. Turniej uważam za udany, ponieważ znowu pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie z podniesionym czołem rywalizować z najlepszymi drużynami turnieju.
System tych rozgrywek był dosyć niecodzienny. Najpierw rywalizowaliśmy w grupie z wylosowanymi drużynami, gdzie wygrywając jeden mecz, jeden przegrywając i remisując zajęliśmy drugie miejsce. Następnie awansowaliśmy do grupy składającej się z drużyn, które w pozostałych dwóch grupach również zajęły drugie miejsca plus zwycięska drużyna grupy składającej się z drużyn, które w swoich grupach zajęły 3 miejsca. Nie byliśmy niestety w grupie mistrzowskiej, ale można powiedzieć, że znaleźliśmy się wśród drużyn z lepszej połowy turnieju.
Grupa ta była niezwykle wyrównana i bardzo emocjonująca. Niestety nie udało nam się w niej wygrać meczu, ale nie byliśmy chłopcem do bicia. Toczyliśmy wyrównane pojedynki, przegrywając nieznacznie 2:0 i 1:0, a w ostatnim meczu zremisowaliśmy 1:1. Ostatecznie zajęliśmy 7 miejsce na 12 drużyn.
Moim zdaniem możemy być zadowoleni, ponieważ znowu pokazaliśmy, że chcemy grać w piłkę i mamy swój pomysł na grę. Chłopcy starali się grać piłką, co czasem owocowało ładną akcją składającą się z kilku podań, a także pokazywali się z dobrej strony w akcjach indywidualnych. Gdyby nie widocznie zdenerwowanie i nieśmiałość na boisku, nasza gra byłaby jeszcze lepsza. Musimy nad tym popracować, żeby gra nas cieszyła, a nie stresowała, ponieważ ogranicza to bardzo chęć do podejmowania odważnych decyzji, co jest niezbędne do uczenia się gry. Jednak pamiętajmy, że jeszcze nie dawno na turniejach z 2005 rocznikiem było nam ciężko nawiązać walkę, a tutaj byliśmy drużyną, z którą trzeba się liczyć. Mnie przede wszystkim cieszy, że obie drużyny zaczynają grać w piłkę nożną. Trenujmy dalej, a dogonimy poziomem najlepszych.
W sobotę 26.11 drużyna złożona z zawodników 2006 rocznika grała w turnieju Victoria Cup. Na 6 drużyn w grupie zajęliśmy 4 miejsce i niestety zakończyliśmy turniej na tym etapie, ale po turnieju nie mamy poczucia, że źle się zaprezentowaliśmy. Staraliśmy się grać piłką i rozgrywać akcje od tyłu, a nie wykopując piłkę jak najdalej od bramki i jako jedna z nielicznych drużyn potrafiliśmy wykonać więcej niż 3-4 podania w jednej akcji.
Bardzo mnie cieszy, że powoli widać w naszej grze pomysł i pewną filozofię gry, która jest wpajana zawodnikom. Bardzo cieszy również, że toczyliśmy wyrównane pojedynki ze wszystkimi drużynami na turnieju i udaje nam się odnosić przekonujące zwycięstwa nad niektórymi z nich, a jeszcze nie tak dawno nie było to łatwe. Musimy dalej robić swoje na treningach i rozwijać nasze umiejętności, a drużyny, z którymi teraz przegrywamy będą niedługo w naszym zasięgu.
Graliśmy z:
Serce Falenica (wygrana 2:1- Kamil Płatek x2),
UKS 141 I (przegrana 0:1),
Polonez Warszawa (wygrana 3:0- Kamil Płatek, Łukasz Walczak, Oskar Grodowski),
zwycięzca turnieju Progres Garwolin (przegrana 1:2- Kamil Płatek),
Rakovia Warszawa (przegrana 0:3)
Za nami pierwszy w historii naszej drużyny turniej „Z podwórka na stadion o Puchar Tymbarku”. Pomimo bardzo trudnych warunków atmosferycznych, mocno padającego deszczu i niskiej temperatury, dzielnie walczyliśmy z pogodą i przeciwnikami. Nasz klub reprezentowały dwie drużyny w składzie:
KS L.A.S. 2:
SZELEJEWSKI Andrzej
SUCHOROWSKI Miłosz
TKACZYK Tomek
PARADOWSKI Patryk
DACIEWICZ Franek
JAKUBCZYK Piotrek
KS L.A.S. 1:
BELI Antoś
TRZOSEK Mateusz
ZALEWSKI Mateusz
GASPERSKI Tomek
ŻACH Maks
PUDŁO Kacper
BĄK Bruno
URBANIAK Maciek
Obie drużyny zostawiły mnóstwo serca na boisku, jednak mecze z silnymi przeciwnikami pokazały, że jeszcze bardzo bardzo dużo pracy przed nami, aby stać się silną i zgraną drużyną. Drużyna KS L.A.S. 2 zakończyła turniej z bilansem jednego zwycięstwa, jednego remisu i jednej porażki. Na pochwałę zasługuje cała drużyna, na wyróżnienie dwójka zawodników Miłosz i Patryk.
Drużyna KS L.A.S. 1 trafiła do bardzo silnej, jeśli nie najsilniejszej grupy. Niestety ponieśliśmy trzy dotkliwe porażki, jednak mam nadzieję, że będzie to dla nas solidna nauczka na przyszłość i wyciągniemy z niej mnóstwo pozytywnych wniosków.
Chciałbym bardzo podziękować wszystkim zawodnikom, którzy wzięli udział w tym turnieju, ale przede wszystkim RODZICOM! Bez Państwa pomocy zarówno ja, jak i młodzi zawodnicy na pewno byśmy sobie nie poradzili. Doping rodziców w strugach deszczu działał na zawodników ze zdwojoną siłą! Brawo dla RODZICÓW!
Niestety, przez mocno padający deszcz, nie udało nam się zrobić żadnego pamiątkowego zdjęcia z turnieju. Mam jednak ogromną nadzieję, że jeszcze wiele wiele okazji przed nami i wiele pamiątkowych zdjęć uda nam się zrobić!
Bardzo dziękuję jeszcze raz za wspólnie spędzone piątkowe popołudnie i do zobaczenia jutro na treningu!
Pierwszy mecz sparingowy drużyny 2009/10 z zespołem Boru Regut. Spotkanie składało się z czterech części po 12 minut każda. Mnóstwo radości, zabawy i wiele wspaniałych akcji naszych zawodników (nawet kapitalna bramka z rzutu wolnego). Każdy z zawodników zasługuje na pochwałę, rodzice mogą być dumni ze swoich pociech. Z optymizmem patrzymy na kolejne mecze naszej drużyny, których jeszcze bardzo wiele przed nami! Trener również bardzo zadowolony i dumny ze swoich podopiecznych!
W meczu sparingowym zagrali zawodnicy: Miłosz Suchorowski, Mateusz Trzosek, Tomek Gasperski, Antoś Beli, Maks Żach, Kacper Pudło, Tomek Tkaczyk, Piotruś Jakubczyk, Mateusz Zalewski, Bruno Bąk.
W niedzielę 20.03 drużyna 2005 rocznika rozegrała sparing ze swoim rówieśnikami z drużyny Balkan Team. Był to nasz pierwszy sparing na boisku w tym roku i trzeba przyznać, że było to całkiem dobre spotkanie w naszym wykonaniu.
Zawsze pierwszy mecz na boisku po dłuższym czasie trenowania na hali jest trudny, ponieważ trzeba się przestawić na większą przestrzeń do gry i przyzwyczaić do większej ilości zawodników na boisku, a muszę przyznać, że nie było to tak widoczne w naszej grze. Jest to dobry znak i trzeba się tylko z tego cieszyć oraz z optymizmem czekać na przyszłe mecze.
Mecz trwał godzinę i zakończyć się wynikiem 8:8. Początek spotkania w naszym wykonaniu nie był zbyt udany, a z boku wyglądaliśmy na trochę przestraszonych i mało zdecydowanych. Dopiero jak udało nam się zdobyć pierwszą bramkę na 4:1 chłopaki uwierzyli w siebie i zaczęli grać z większym zaangażowaniem i zdecydowaniem. Od tego momentu mecz stał się bardziej wyrównany i do samego końca trzymał w napięciu. Chłopcy wykazali się dużą wolą zwycięstwa i to bardzo cieszy.
Każdy mecz jest dla nas nauką trzeba wyciągać z nich wnioski. W tym meczu zdecydowanie brakowało nam tak zwanej kultury gry. Trochę za szybko chcieliśmy grać i zbyt pochopnie chłopcy podejmowali decyzje. Brakowało większego spokoju i dokładności w naszych zagraniach. To nie pozwalało nam na dłuższe utrzymywanie się przy piłce, na czym nam najbardziej zależy. Musimy pamiętać, że poprzez dłuższe utrzymywanie się przy piłce dużo więcej się nauczymy i zyskamy niż przez ciągłe granie do przodu żeby jak najszybciej zdobyć bramkę. Musimy się nauczyć dokładności i cierpliwości w grze, a nasza gra będzie wyglądała znacznie lepiej i nasze wyniki tez będą dużo lepsze.
Grali:
Wojtek Cimiński (3 gole), Maciej Chudawski (2 gole), Igor Drózd, Bartek Kamiński, Kuba Kirkowski (1 gol), Adrian Kunicki, Karol Mielcuch, Mateusz Rutkowski (1 gol), Łukasz Walczak (1 gol).
Po dłuższej przerwie bez meczów zawodnicy 2006 rocznika wzięli udział w mini turnieju, w którym zagraliśmy z Ursusem Warszawa i gospodarzem Akademią Piłkarską Wawer.
Przez dwie godziny graliśmy między sobą ośmiominutowe mecze, z czego tylko pierwszy przegraliśmy. Widać było w tym meczu brak ogrania i odwagi u naszych zawodników, co najprawdopodobniej było przyczyną porażki, ponieważ od drugiego meczu już zdecydowanie przeważaliśmy nad rywalami. Z zespołem Ursusa, gdzie grali młodsi chłopcy nie mieliśmy większych problemów i mogliśmy wypróbować naszych zawodników na trochę innych pozycjach niż grają zazwyczaj. Natomiast z Akademią toczyliśmy wyrównane mecze z wyjątkiem pierwszego, który przegraliśmy 1:0 i ostatniego, w którym wreszcie udało nam się zrewanżować aż 1:4. Pozostałe mecze z Akademią kończyły się remisami 0:0, ale moim zdaniem w każdym z nich przeważaliśmy na boisku.
Biorąc pod uwagę dłuższą przerwę od sparingów możemy być zadowoleni z przebiegu dzisiejszych meczów, a przede wszystkim z naszej gry. Chłopcy bardzo fajnie starali się rozgrywać akcje podaniami i wykorzystywać ostatnio poznane zwody. Bardzo mnie cieszy, że w naszej grze było widać zespołowe akcje, w których potrafiliśmy wymienić większą ilość podań. Bardzo pozytywne jest również, że chłopcy nie grali za wszelką cenę do przodu, a potrafili wycofać piłkę i cierpliwie rozgrywać akcję od początku.
Zdecydowanie możemy być zadowoleni z naszej postawy i wyników, co powinno nas wszystkich zagrzać do jeszcze bardziej intensywnej pracy, ponieważ trzeba pamiętać, że żeby dobrze grać w piłkę nożną chłopców czeka jeszcze bardzo długa droga.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.